KONKURS
DREWNO NA PEWNO

Raz jeszcze dziękujemy wszystkim za udział w konkursie. Wykazaliście się niezwykłą kreatywnością! Skala zaangażowania oraz poziom Waszych prac przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Gratulujemy zwycięzcom!
Poniżej znajdziecie listę laureatów, z którymi skontaktujemy się mailowo na adresy podane w zgłoszeniu konkursowym.

NAGRODA GŁÓWNA
na wyposażenie własnej stolarni
Opis pracy:

Domek dla naszych córek był pierwszym zaprojektowanym i wykonanym przez mojego Męża projektem (oczywiście z pomocą moją i naszych dzielnych dziewczyn). Jak się okazało największym problemem było ścięcie dorodnej sosny rosnącej w bezpośrednim sąsiedztwie "budowy", co nastąpiło już po ustawieniu słupów, i skutkowało ich wywrotką i ponownym ustawianiem.... a reszta to już sama przyjemność:) Dołączam kilka zdjęć z budowy domku i kilka ujęć efektu końcowego. W załączeniu przesyłam również zdjecia leżaka, do którego stelaż został wykonany przez mojego Męża a obszycie z materiału wykonałam ja przy pomocy naszych pomocnic. Na domku zawieszony został karmnik dla ptaków, wykonany rownież przez naszą rodzinną ekipę. Pozdrawiamy serdecznie SOLECCY TEAM

NAGRODA DRUGIEGO STOPNIA
szlifierki mimośrodowe
Mariusz Płoński
Stolik zamek błyskawiczny. Przyszedł mi do głowy pomysł który wydał mi się tak ciekawy że ruszyłem od razu do pracy :) # Dwie dębowe deski wystrugałem a następnie skleiłem ze sobą # Przez środek wykonałem gniazda dłutem a następnie wklejałem małe kawałki drewna tak aby całość imitowała zamek błyskawiczny # z kawałka drewna wyciąłem zapięcie do zamka za pomocą wyrzynarki i z tym detalem miałem dużo zabawy # zostało dorobić nogi do blatu i w tym przypadku postawiłem na coś prostego ponieważ blat jest fikuśny:) # całość dokładnie wyszlifowałem a ubytki uzupełniłem czarnym poliamidem # na koniec wszystko zabezpieczyłem dobrym olejem do drewna
Tomasz Wójcik
1. Założenia przy tworzeniu mojego projektu drewnianego były takie żeby stworzyć konstrukcję ogrodową zaspokajająca potrzeby rozrywkowe i magazynowe wszystkich członków rodziny. Plac zabaw latem będzie wykorzystywany do zabaw przez dzieci oraz do wypoczynku na hamaku wszystkich domowników. W zimie po zrobieniu ścian z folii będzie służył jako magazyn na meble ogrodowe i inne zabawki. 2. Cały projekt był jedynie w mojej głowie jako zarys a niektóre elementy powstawały spontanicznie. 3. Każdy element drewniany był wykonywany z surowego drewna prosto z tartaku. Całą obróbkę poprzez struganie , szlifowanie i frezowanie robiłem na miejscu samodzielnie. 4. Po tych czynnościach części składowe były malowane 1 lub 2 razy gruntem marki Drewnochron i impregnowane impregnatem tej samej marki. Dzięki temu jestem spokojny, że plac zabaw przetrwa kilka lat bez ponownego impregnowania. 5. Na końcu umieściliśmy wspólnie z dziećmi gotowe detale i nadaliśmy domkowi indywidualnego charakteru przy pomocy zabawek i ozdób. Skrót najistotniejszych czynności wykonywanych podczas powstawania placu zabaw nagrywałem kamerą i pojawi się na moim kanale You Tube pod nazwą Tom Budowniczy. W razie ciekawości zapraszam do obejrzenia. Pozdrawiam, Tomek.
Adam Chudziak
1. Moja żona Agnieszka od kilku lat namawiała mnie na założenie kurnika na naszej działce przy domu. Zawsze Jej odmawiałem z powodu drogich materiałów i chęci. 2. W ubiegłym roku zacząłem budowę domku gospodarskiego (na kosiarkę i sprzęt ogrodniczy) i zostało mi dużo materiału. 3. Spytałem więc żonę: Czy jeszcze chce ten kurnik i kury? Odpowiedziała z euforią: TAK! Więc spytałem: Jak on ma wyglądać? A Ona odpowiedziała: Taki piękny na kurzej nóżce. Jak się później okazało - żartowała. Nie mniej jednak zabrałem się do pracy. 4. Po stworzeniu szkieletu sześcioramiennej podstawy, opartej na jednej nóżce, zbudowałem kurnik (zdjęcia w załączeniu - dwie ściany są zupełnie otwierane, w jednej jest okienko, na jednej są grzędy i wyjęcie jajek odbywa się przez otwarcie drzwiczek, wyjście z kurnika, no i oczywiście jest doprowadzone światło - gdyż jestem elektrykiem z zamiłowania i zawodu). 5. Dziś już są w nim kury, które nauczyły się wchodzić i schodzić po drabince. Czekamy na pierwsze jajka. "Stolarzem" jestem z zamiłowania... Z wyrazami szacunku Adam Chudziak z Witnicy, woj. lubuskie
NAGRODA TRZECIEGO STOPNIA
wiertarko-wkrętarki akumulatorowe
Krzysztof Grzebień
Zdjęcia przedstawiają budowę sauny...szalony pomysł mojego Taty, który od projektu po pierwsze odpalenie pieca wykonaliśmy sami używając podstawowych narzędzi (wkrętarki, pilarki ręczne itp.). Zaznaczę że jesteśmy amatorami bez doświadczenia, którzy zrobili to wszystko popołudniami po pracy. 1. Zaczęliśmy od przeniesienia projektu z głowy na kartkę papieru. 2. Drewno konstrukcyjne poddaliśmy impregnacji preparatami Drewno Chron, 3. Kolejne etapy to tak naprawdę budowa konstrukcji oraz ocieplanie wełną, 4. Obłożenie boazerią wewnątrz jak i na zewnątrz sauny. 5. Stworzenie od zera ławek, oparć oraz zamontowanie pieca Po krótce tak wyglądała nasza pierwsza większa przygoda z drewnem
Dariusz Cierpisz
KROK 1. POMYSŁ NA MIEJSCE WYPOCZYNKU I RELAKSU, KTÓRYM BEDZIE WYJĄTKOWA DREWNIANA ALTANA WYKONANA ZE STARYCH POPĘKANYCH BEL ORAZ ŁAT I DESEK Z WYMIENIONEGO DACHU. KROK 2. WYBRANIE NAJLEPSZEGO MIEJSCA NA DZIAŁCE I PRZYGOTOWANIE PLANU BUDOWY . KROK 3. OBRÓBKA DREWNA , SZLIFOWANIE, MALOWANIE , ZROBIENIE PODŁOGI , POWSTANIE KONSTRUKCJI DACHOWEJ, A NASTĘPNIE WYKONANIE KRAWĘŻNIKA WOKÓŁ ALTANKI Z KOSTKI BETONOWEJ. KROK 4. KOLEJNYM KROKIEM BYŁO USZYCIE DACHU Z MATERIAŁU NIE PRZEPUSZCZAJĄCEGO WODY I WYSYPANIE OBRZEŻY BIAŁYM KAMYCZKIEM. KROK 5. NA SAMYM KOŃCU DO POMALOWANEJ ALTANKI WSTAWILISMY MEBLE OGRODOWE ORAZ WYKONANY WŁASNORĘCZNIE STOLIK KAWOWY . OBOK POWSTAŁ TAKŻE DREWNIANY HAMAK Z POZOSTAŁEGO MATERIAŁU . CAŁOŚĆ WYGLADA ORYGINALNIE I SPRAWDZA SIĘ WSPANIALE JAKO STREFA WYPOCZYNKU ORAZ SPOTKAŃ ZE ZNAJOMYMI I RODZINĄ.
Adrian Chwedyk
1. Pojechałem zakupić tarcicę dębową u lokalnego sprzedawcy. 2. Przystąpiłem do procesu uzyskiwania potrzebnych do projektu elementów (rozkrój tarcicy, skracanie z długości, wyrównywanie i uzyskiwanie grubości na strugarce). 3. Po otrzymaniu pożądanych formatów dalsza obróbka drewna - trasowanie, frezowanie otworów pod kołki, frezowanie krawędzi, szlifowanie. 4. Próbne złożenie całości, sprawdzenie, czy wszystko pasuje. Było to ważne z uwagi na użycie tylko kołków do połączenia całości (bez wkrętów), oraz dlatego iż to mój pierwszy tak zaawansowany projekt i ryzyko błędów było duże. 5. Ostatnim krokiem który sprawił najwięcej radości było sklejenie wszystkich elementów stolika i za olejowaniem olejem do drewna od DREWNOCHRON w kolorze Tik.
Anna Szwajcowska
Odealne meble ogrodowe powstały w mojej głowie. Narysowany w myślach projekt przelałam na papier. Wyliczając odpowiednie długości desek powstał zestaw małżeński idealny. Design-erski kształt sprawia ,iż meble sa wrecz unikatowe i niepowtarzalne.
Łukasz Rozwadowski
Była to bardzo żmudna praca, najpierw musiałem się wczuć w rolę i przypomnieć sobie dziecięce marzenia o zostaniu piratem i szukaniu skarbów . Później wyzwaniem było zrobienie bezpiecznej i mocnej konstrukcji i uchwycenie proporcji . Nieustanne przymierzanie odchodzenie na kilka metrów i znów cięcie 😁. Jak już powstawał zarys sukcesywnie imprenowalem wrzystko drewnochronem , zarówno pod impregnat powłokotwórczy jak i farby z mieszalnika wszytko że sobą dobrze współgra i jestem zadowolony z produktów. Kolej o sukcesywne skręcanie, docinanie, dekory, dach, dodatki, liny aż można było zobaczyć finalny efekt
NAGRODA DODATKOWA
zestawy produktowe marki Drewnochron
Artur Broll
Projekt PERGOLA na mój taras realizowany był przeze mnie około 2 tygodnie po godzinach pracy, bo zawodowo nie zajmuję się stolarką. Koniecznie zależało nam na delikatnym przyciemnieniu mocno słonecznego tarasu i wykonaniu go właśnie z drewna, co nadaje mu lekkości, a dzięki celowemu braku zadaszenia przestrzeni nadal nic nam nie ogranicza, a pojedyncze promienie słońca w dalszym ciągu wpadają na taras. Dzięki odpowiedniemu zabezpieczeniu drewna, pomimo braku zadaszenia - zaprezentowana pergola posłuży nam bardzo długo. Realizacja w 5ciu krokach nie mogła wyglądać inaczej: 1. Pomysł żony, ustalenie szczegółów z wykonawcą - czyli mną :) 2. Narysowanie projektu na zwykłej kartce papieru, zebranie pomiarów, szacowanie kosztów. 3. Zamówienie drewna oraz zakup narzędzi do obrabiania drewna, śrub itp. 4. Przygotowanie drewna: zeszlifowanie deseczek i zabezpieczenie całości: lazurą i lakierobejcą. 5. Montaż pergoli na tarasie.
Damian Sobkowiak
1. Wszystko się zaczęło, gdy w przypływie emocji związanych z pewną grą komputerową, zapragnęliśmy mieć prawdziwą stodołę, rodem z USA. W ciągu kilku dni przyjechały materiały z tartaku i rozpoczęło się konstruowanie szkieletu budynku. Początki łatwe nie były, razem z ręczną piłą, dłutem i młotkiem, ciężko pracowaliśmy nad konstrukcją idealną - co dla wielu dziwne, budując ani razu nie spojrzałem na projekt, gdyż takowy nie istniał - tylko szkic 2. Kładąc pierwszą deskę na ścianę, zrozumiałem że ich przecinanie nie jest ani na moje zęby, ani na zęby mojej ręcznej płatnicy - rodzina powiększyła się o ukośnicę, z którą zbudowaliśmy podłogę na mini strychu, dokończyliśmy pokrycia ścienne, szkielet pod blachę dachową i drzwi 3. Z blachą walka była mniej równa, ale w moim oddziale walczyły ręczne nożyce do blachy i kilogram papiaków, które później rozrzucone dookoła - długo dowodem były moich nerwów. Tu już zero-waste wszedł nam na poważnie, gdyż wykorzystana została blacha, która leżała 25 lat po budowie dachu, a do drzwi zastosowaliśmy stare zasuwy 4. Czynności przerastające możliwości siły rąk i posiadanych maszyn, znów otworzyły casting na piłę stołową do naszej małej stolarni. Za jej pomocą wycięte zostały wzdłużnie szprosy do okien, które następnie wraz z przezroczystą pleksą zostały zamontowane w otworach okiennych 5. Całość zwieńczona została charakterystycznym malowaniem, w stylu i kolorach, w jakich dzieci z USA malują stodoły na kartkach. Drabina w farbie, ja w farbie - aż do łokci, trochę też na nosie. Jeszcze dzień, zejdę stąd, ściągnę taśmy malarskie i rozpocznę parapetówę - w stodole ponoć najlepsze!
Kamil Jarzyna
1. Zacznę od tego że projekt został zrobiony z sosny z własnego lasu, którą ścięliśmy wraz z moim tatą. Następnie oczywiście przeszła przez tartak otrzymując deski "calówki". 2. Wybrałem kilka przesezonowanych desek i dociąłem każdą z nich na szerokość 10 cm. 3. Obliczyłem kąt który musiałem ustawić na ukosnicy aby można było połączyć 10 elementów tworząc okrąg. Dociąłem wszystkie elementy i skleiłem klejem wodoodpornym. 4. Dokleiłem naprzemiennie jedno koło na drugie wzmacniając konstrukcje. Stworzyłem 4 takie elementy. 5. Zrobiłem własny cyrkiel a następnie frezarką wyciąłem idealne okręgi po czym ofrezowałem krawędzie i je wyszlifowałem. 6. Jednen okrąg zostawiłem a resztę pociąłem na potrzebne elementy. 7. Wyciąłem dłutem gniazda do połączeń i skleiłem wszystko wzmacniając wkrętami ciecielskimi. Zaszpachlowałem otwory po wkrętach. 8. Zabezpieczyłem wszystko impregnatem a następnie lakierobejcą. 9. Przymocowałem stalowe wzmocnienia, łańcuch i powiesiłem na własnym stelażu. 10. Pozostało tylko przywiązać poduszki i odpoczywać :)
Jacek Nowodworski
Najpierw zgłosiła mnie żona a później przeczytała regulamin. Więc zgłaszam się sam! Porwalem się z motyką na księżyc. Taras w jodełkę.(marzenie żony) 1 krok. Wybraliśmy deskę modrzew syberyjski 2 krok .impregnowaniem i olejoweniem zajęła się żona 3 krok.bloczki i legary pod taras wyliczone i ułożone idealnie 4 krok.dluga i koronkowa praca przycinanie, wywiercanie i dokręcanie desek, wszystko w wolnym czasie, którego jest jak na lekarstwo 5.krok ponowne olejowanie Prace nad tarasem trwały całą jesień i wiosnę, ale już można się nim w pełni cieszyć
Marcin Lemańczyk
1. potrzeba - pomysł - rozrysowanie projektu ogrodzenia 2. rozrysowanie i zaplanowanie potrzebnych materiałów i zakupy 3. Przycinanie desek wg projektu pod gotowe przęsła we wzór jodełki, pierwsze przęsło zrobione jest na podwójnej ramie, kolejne udało się zmodyfikować ze znacznie mniejszą stratą materiału, (konieczny był wzór jodełki wg marzenia żony :)) 4. montaż pojedynczych przęseł i malowanie 5. montaż na gotowe ogrodzenie, przygotowanie łączeń między przęsłami i koron wraz z frezowaniem delikatne ozdobniki koron przy łączeniach. Projekt zostanie całkowicie zakończony gdy powstaną pod nim nasadzenia z nawadnianiem, wraz z oświetleniem drewnianego płotu.
Joanna Fojcik
1. Przygotowanie materiałów, które znalazłam w pobliżu pracy w sąsiadujących zakładach. 2. Pomysł narodził się nagle, spontanicznie. Potrzebowałam czegoś na taras i wymyśliłam dwa fotele i stolik. 3. Tu docielam tam docielam . Odkręciłam, dokręciłam i samo wyszło. Wszystko co użyłam do stworzenia mojego projektu zostało wykorzystane z zdobytych materialow i wykorzystałam również to co znalazłam u siebie. 4. Teraz najbardziej precyzyjna robota Czyli poskrecanie wszystkiego razem i szlifowanie , to było dopiero wyzwanie ; ) sprzęt średni ale udało się. 5. Teraz nadszedł czas na impregnowanie : ) od lat używam z drewnochron i tym razem również nie wąchała się go użyć. Wyszło wspaniałe, teraz tylko ułożyć na tarasie , ozdobić dodatkami i gotowe. Można odpocząć przy dobrej lekturze i wypić poranna kawkę 😊
Iwona Spychała
1. Pomysł na eko planszówki odporne na deszcz i inne warunki atmosferyczne 2. Topolowe stare dechy znalezione w szopie + gałęzie odłożone po wiosennym cięciu drzew. 3. Dech przycinanie, szlifowanie do gładkości i równego+ gałęzi cięcie na plasterki. 4. Malowanie plasterków w symbole szachowe + ręczne wypalanie pirografem pól na szachownicy. 2 wieczory ;) 5. Na koniec zabezpieczenie wszystkiego drewnochronowym olejem do drewna i planszówka, której warunki atmosferyczne niestraszne gotowa :)
Damian Będkowski
Witam serdecznie. Z okazji narodzin naszego syna postanowiłem wykonać dla niego statek. Praca wyglądała następująco: 1) Sporządzenie projektu, zakup materiałów 2) Malowanie elementów 3) Składanie statku i wprowadzanie poprawek 4) Rozkładanie statku na elementy gotowe do transportu, następnie transport tego statku nad morze (jesteśmy ze Śląska :) ) 5) Złożenie tego statku ponownie na naszej działeczce nad morzem. Chętnie zapraszamy na rejs w Rozewiu.
Klaudia Kaczorek
Witajcie! :) Najciekawszym drewnianym projektem z mojego ogrodu jest imitacja młyna wodnego z ruchomym kołem napędzanym wodą z pompy solarnej. Oto krótka historia jego powstawania: Krok 1. PROJEKT Moją największą pasją jest ogrodnictwo i architektura krajobrazu. Od niedawna w moim ogrodzie pojawiają się wykonywane przeze mnie drewniane dekoracje, podkreślające jego wiejski charakter. Jest tu sporo starej cegły, drewnianych okiennic i donic, czy nawet stary wóz konny. Mimo totalnie amatorskich umiejętności stolarskich, ale wielkiej chęci do majsterkowania i zmysłu artystycznego, podjęłam się wykonania imitacji młyna wodnego. Projekt składał się z drewnianej atrapy budynku szachulcowego i dołączonego do niego ruchomego koła wodnego. Wszystkie wymiary opracowałam sama, a sam projekt nie był skopiowanym 1:1 pomysłem z Internetu. Krok 2. MATERIAŁ I JEGO IMPREGNACJA Do budowy mojego projektu wykorzystałam w przeważającej części surowe deski sosnowe z tzw. "odpadu" z tartaku - o nierównych wymiarach, lekko wypaczone - co stanowiło kolejne wyzwanie stolarskie, ale pozwoliło również zaoszczędzić nieco pieniędzy na kolejne etapy budowy. Każdy drewniany element przed zamontowaniem został dokładnie zaimpregnowany przeciw wilgoci, z którą będzie miał dużą styczność. Krok 3. PRACE STOLARSKIE Przy użyciu podstawowego sprzętu do cięcia i obróbki drewna wszystkie elementy drewniane zostały dokładnie oczyszczone i przycięte na wymiar oraz połączone ze sobą za pomocą wkrętów. Brak doświadczenia i wykonywanie takiego projektu po raz pierwszy zaowocowało kilkoma nieprzewidzianymi wcześniej błędami w konstrukcji, ale były one sprawnie i kreatywnie rozwiązywane. Prawdziwe wyzwanie stanowiło wykonanie koła wodnego z uwagi na sporą ilość małych elementów, ale również chęć estetycznego wykończenia - bez zbędnych wierceń i wkrętów. Krok 4. MALOWANIE Wcześniej zaimpregnowane drewno zostało pomalowane barwną emalią (domek) oraz lakierobejcą (koło wodne). Wzór na ścianach domku miał imitować budownictwo szachulcowe, którego jestem wielką fanką, idealnie wpasowując się w wiejski charakter ogrodu, a nawet w sąsiadujące budynki w okolicy. Krok 5. MONTAŻ W OGRODZIE Gotowy domek z kołem wodnym został dołączony do wcześniej przygotowanego oczka wodnego wykonanego przy pomocy.. starej wanny. Zamontowałam mechanizm napędzający koło - pompę solarną z wężykiem podającym wodę wyżej do rynny, skąd wolno lecąc - napełnia przegrody koła i nim porusza. Pod okienkami, na uchwytach wykonanych z.. półek na mydło, w małych doniczkach wykonanych na wymiar, posadziłam kolorowe kwiaty do dekoracji. Satysfakcjonujący widok, przyjemny szum wody i radość z kolejnego projektu do stolarskiego CV. Chyba czas rozwijać stolarnię, bo kolejne nietuzinkowe projekty w planach! :)
Mirosław Skorzewski
1. Pomysł na projekt powstał z miłości do majsterkowania oraz z przyjemności podglądania dzikiej przyrody. Pierwszy stworzony został szkic. Materiałem z jakiego wykonałem karmnik dla ptaków jest moje ulubione drewno, najbardziej wdzięczny i najładniejszy materiał stworzony przez naturę. 2. Przy każdej budowie domu na początku jest fundament. Moja płyta musiała być mocna, aby domostwo miało stabilną podstawę. 3. Jak w każdej pięknej rezydencji, po fundamentach muszą powstać ściany i dach, aby nie padało na głowę, a w zimę nie było zbyt mroźno. Okien nie wstawiałem, aby małe ptaszyny mogły schronić i posilić się z każdej strony. 4. Na koniec każdy dom musi mieć ciepłą atmosferę, tak aby każdy chciał do niego wracać. Taki klimat daje wystrój i otoczenie, dlatego nie może zabraknąć mebli i pięknego ogródka. 5. Zwieńczeniem projektu było zabezpieczenie domku lakierem Alkilak przed działaniem czynników atmosferycznych.
WYRÓŻNIENIA

Wasze prace tak bardzo nam się spodobały, że postanowiliśmy nagrodzić więcej osób niż zakładaliśmy. Poza nagrodami głównymi przygotowaliśmy pulę dodatkowych 50 nagród, aby wyróżnić Wasze projekty i nagrodzić kreatywność. Każda z osób wyróżnionych otrzymuje kartę podarunkową Allegro o wartości 250 zł.

Piotr Ruzik
Oto pałacyk dla ptaków :). Wykonany z drewna sosnowego. Jako, iż jestem maniakiem piły włosowej, postanowiłem wykonać karmnik dla ptaków wyróżniający się wśród innych karmników. Czas jaki poświęciłem temu projektowi, to 16 godzin roboczych . Całość pomalowana i zabezpieczona farbami akrylowymi oraz Drewnochronem. Myślę, że wyszło całkiem nieźle. Pozdrawiam
Adrian Mokrys
Witam,zajmuję się sztuką m.in.rzeźbą w drewnie.Spoglądając kiedyś na prosty karmnik w ogródku pomyślałem o tym żeby zrobić karmnik na wzór domu.W pierwszym kroku należało pociąc deski na małe kantówki,zn nich zostały stworzone belki na dom.Potem stworzenie dachu i zrobienie gonta z pociętej papy.Po ścianach i dachu przyszła pora na zdobienia,jako że jestem góralem starałem się żeby zdobienia nawiązywały do stylu góralskiego.Na koniec zostało zamontować domek na większej
Wojtek Zoń
1.Pierwszym krokiem było pocięcie starych deskorolek na 1 cm paski, tak aby było widać ich kolorowe warstwy, które stworzą mozaikę. 2.Następnie każdą osobno przyklejałem klejem stolarskim do blatu sosnowego, który sam wyciąłem w kształt elipsy. 3.Kolejnym krokiem było wykończenie krawędzi i wygładzenie blatu. Użyłem do tego heblarki i szlifierki taśmowej. 4.Aby otrzymać super gładką i odporną na zarysowania powierzchnię użyłem papierów ściernych od 80 do 2000, chciałem osiągnąć efekt politury, więc użyłem lakieru do parkietów. 5.Ostatnimi krokami było przykręcenie nóg, które zamówiłem przez internet (zależało mi na jak największej stabilności stołu) oraz uszycie hamako-półki. Jeżdżę na deskorolce prawie 20 lat (mam 34), stare i połamane deskorolki zalegające w pokoju zainspirowały mnie do zrobienia z nich stolika, a że lubię wyzwania, rzuciłem się na głęboką wodę. Czas pracy to 4 tygodnie popołudniami i w weekendy. Zaznaczam, że nie mam doświadczenia w pracach stolarskich więc całe przedsięwzięcie było dla mnie nowym i ciekawym doświadczeniem :) Wygrana pozwoliłaby mi na realizację ambitniejszych projektów, w planach mam biurko.
Karol Langner
1. Z dębowej tarcicy starannie wycinałem i sklejalem blat. 2 . Na wyszlifowany blat odkalkowalem staro nordyckie runy 3 . Niczym z pod ręki Fidiasza przez ponad tydzień rzeźbiłem wzór dłutami i frezarka. 4 . Gotowy wyrzeźbiony stół naoliwiłem i zalałem żywica epoksydowa. 5. Płakałem bo nikt tego nie kupił i musiałem wrócić na budowę nosić pustaki .
Patrycja Lasota
Stolik został przygarnięty od znajomych, którzy planowali wyrzucić go na dobre. Taki zwykły, szary, z blatem z laminatu i gibającą się nogą, nie wyglądał wesoło. Stolik został oczyszczony i przeszlifowany. Następnie zyskał nowy blat, z pozostałości sosnowych desek, rożnej szerokości i urody, dociętych w jodełkę i pobielonych. Kolejno doszedł również rant, z grubego sznura, przybity do stolika gwoździami. Nogi zyskały nowy kolor i odzyskały równowagę. Stolik z recyklingu (bo taka nazwa pasuje do niego idealnie) oryginalnie miał być przeznaczony na sprzedaż, jednak po renowacji zauroczył wszystkich domowników i tak już został :)
Piotr Zbyszyński
Moja dziewięcio miesięczna córka Maja, zaczęła się coraz bardziej wiercić podczas jedzenia. Dlatego pomyślałem aby nieco jej w tym przeszkodzić. Szybkie pomiary w domu, aby nic ze sobą nie kolidowało i tworzenie projektu w krzywych. Powrót do matematyki i słynnego rysunku Leonarda da Vinci, aby proporcje nóg i tłowia się zgadzały i jazda ... do roboty. Projekt konwertowany jest do programu potrafiącego porozumieć się z maszyną CNC, która wycięła to w mig :) Szczebelki również były frezowane na maszynie KIMLA BPF 2131, a że są wąskie i mają małą powierzchnię do przyssania przez próżnię, była z tego względu ciekawa zabawa ;) Leżak sprawdza się świetnie, jeszcze kilka testów i portfolio gotowe dla odbiorców. Tylko coś na start by się przydało ... tylko co ? ;) Pozdrawiam
Piotr Woszczyna
Pierwszym etapem budowy stołu było pozyskanie możliwie najtaniej odpowiedniego drewna. Z pomocą przyszedł sąsiad, który dysponował sporą ilością starych palet. Drugi etap to czyszczenie, struganie aby uzyskać jak najlepsze elementy. Dużo cięcia klepek, gdyż wymyśliłem sobie poczciwa jodełkę. Trzecim etapem było sklejenie klepek w blat, sklejenie desek w słupki by uzyskać grube nogi. Najbardziej monotonny czwarty etap to szpachlowanie i szlifowanie. Nie jestem profesjonalistą więc zasób narzędzi mam szalenie ograniczony i muszę niejednokrotnie improwizować. Przed ostatnim etapem wymyśliłem sobie wklejenie symbolu róży wiatrów, więc kolejne cięcie wklejanie i szlifowanie. Piąty, można powiedzieć ostatni etap to zalewanie żywicą epoksydowa. Wykonałem 4 warstwy bez szlifowania. Efekt widoczny na zdjęciu.
Piotr Buchcic
1. Odręczny szkic oddający ideę projektu szafek 2. Przeniesienie projektu, dokładne rozrysowanie w programie 3d z wymiarami, i uchwyceniem docelowych proporcji. 3. Przygotowanie i wydrukowanie szablonów, naklejenie na listewki i wycinanie docelowych lamelek przy pomocy piły stołowej i zagłębiarki 4. Przygotowanie klejonki dębowej, następnie docelowego korpusu, szuflad drewnianych i nóżek, wstępne spasowanie całości. 5. Docelowe szlifowanie elementów, zabezpieczenie olejem, docelowy montaż
Maciej Hellwig
1. Zamowienie i zakup desek szalunkowych o szerokści ponad 20xm 2.suszenie na sztaplu pod zadaszeniem z przekładkami do około 12% ( powietrzno suche) 3. Zamówienie konsrukcji ocynkowanych 4. Opalenie desek palnikiem gazowym na propan butan i poolejowanie olejem do drewna 5. Przykręcenie do konstrukcji ocynkowanej desek śrubami zamkowymi , wstawienie całości pomiedzy stare murki i montaż dekoru z drewna.
Mariusz Nowakowski
1. Koncepcja i wiele godzin spędzonych nad rozmyślanie :) 2. Dobór odpowiedniego drewna ( dostać w markecie równe deski graniczy z cudem 🤯 ) 3. Podwójna impregnacja drewna 4. Montaż 5. Nieoceniona radość z własnoręcznie wykonanego płotu ;)
Krystian Chajdziony
Zawsze lubiłem ‘dłubać” w drewnie, to dla mnie sposób na spędzanie wolnego czasu. Gdy pojawiły się dzieci, tego czasu było trochę mniej. Chciałem coś dla nich stworzyć i tak powstał pierwszy krok. W głowie zaświtała mi myśli, aby wyczarować z drewna plac zabaw. Drugi krok polegał na wyszukaniu inspiracji oraz wykreowaniu projektu domku. Kolejny krok zaprowadził mnie po potrzebne materiały. Zakupiłem więc drewno i… zacząłem działać! Każdą wolną chwilę (a uwierzcie nie było ich wiele) poświęcałem na tworzenie wyjątkowego miejsca dla dzieci. Pomiędzy nauką jazdy na rowerku, a szorowaniem sosu spaghetti ze ściany majstrowałem domek. Czwarty krok, podczas którego użyliśmy impregnatu Drewnochron, zadbaliśmy o pielęgnację i długotrwałość domku. Ostatni krok to wykończenie placu, który jest jeszcze przed nami😊 Powoli zapuszczamy korzenie w naszym wymarzonym miejscu na ziemi!
Maciej Kiewel
KROK 1 – Pomysł na plac zabaw zakładał wykorzystanie pozostałości po budowie domu i stworzenie wyjątkowego miejsca dla dwóch małych wilków morskich – w formie okrętu pirackiego KROK 2 - W skarpie wykonany został wykop na kajutę – magazyn wszelakich zabawek ogrodowych KROK 3 - Powstał drewniany szkielet oraz wstawione dwa stare okna – idealne na dwie ściany KROK 4 - Ułożony został pokład statku, wiszący mostek pomiędzy obydwiema częściami oraz wykonane burty i dziób statku KROK 5 - Następnie całość została zabezpieczona i zaimpregnowana, zamontowane zostały akcesoria pirackie – ster, luneta i bandera - statek był gotowy do wodowania - Arrrr!
Mariusz Odya
Krok 1. Córeczka tatusia i marzenie o małym domku. Krok 2. Projekt na kartce, mierzenie na "sucho" i wizualizacja 3d z kartonu. Krok 3. Poszukiwania i zakup drewna DOBREJ jakości w przystępnej cenie. Krok 4. Dopasowywanie, wycinanie, malowanie i skręcanie. Krok 5. Tata zostaje bohaterem a dziecko zachwycone "idzie na swoje".
Jarosław Polit
Choć nie jestem stolarzem, ani szkutnikiem podjęłem się wyzwania wybudowania placu zabaw w formie drewnianego statku pirackiego. Dlaczego akurat statek dla dzieci? Bo jestem tatą - żeglarzem! Odkąd statek powstał to w każdej chwili mogę z dziećmi "wyruszać" w rejs. Moja piracko-stolarska przygoda zaczęła się od szkicu, wymierzania i wylania fundamentów pod sześć slupków, które są podporą dla szkieletu statku. To był też czas na szlifowanie drewna, bo jako budulca użyłem zwykłych budowlanych desek. Następnym etapem była budowa pokładu statku: powstała podłoga (dno), burty, dziób i rufa. Kolejnym krokiem było wybudowanie ścian dolnego domku. Jest statek, to musi być coś na wzór plaży! Zatem pod dziobem powstała piaskownica! Czwartym etapem stolarskiego wyzwania była budowa trapu w formie mostku i schodków. Pod mostkiem powstało również miejsce na coś w stylu mesy- taka dziecięca kuchnia błotna. Jeszcze szybkie olinowanie naszej łajby i możemy stawiać maszt! Natomiast na suchy ląd zjedziemy ślizgawką! W końcu nadszedł najprzyjemniejszy moment prac-zabezpieczenie powierzchni- olejowanie. A jak wiadomo łajby, statki są narażone na wyjątkowo trudne warunki atmosferyczne... woda, wiatr :) Zatem dobór odpowiedniego impregnatu to była istotna dla mnie kwestia. Po tym jak udekorowaliśmy statek i zabezpieczyliśmy powierzchnię można było już wyruszyć w rejs... do okoła naszego małego świata - ogródka! I tak "żeglujemy” całą rodziną po dziś dzień...
Mateusz Fielhauer
DOMEK LARY 1. PROJEKT "Czemu oni mają, a my nie? Tato, ja chcę mieć swój domek!" Wizja plastikowego i kolorowego domku w ogrodzie nie za bardzo mi "siedziała", a taki właśnie stanął u sąsiadów. Trzeba było wymyślić coś innego, koniecznie drewnianego! I tak powstał projekt Domek Lary. 2. MATERIAŁY Deski sosnowe, kantówki, preparaty, wkręty, czyli to co Tygryski (albo raczej Tatusie) lubią najbardziej. Zakupy udane, przystąpiłem do pracy. 3. OBRÓBKA MATERIAŁU ...czyli wióry lecą! Heblowanie, struganie, przycinanie, szlifowanie - pomimo, że to najbardziej pracochłonny etap - realizacja domku dla córeczki była coraz bliżej i motywacja rosła. 4. ZABEZPIECZENIE Tutaj niezawodny okazał się Lakier Wodoodporny Drewnochron, bo domek oprócz małych stópek i kółek rowerków, musi znieść wiatr, deszcz, grad i śnieg, jak również letni skwar. 5. WYKONANIE Kilka wiosennych dni i domek stoi! Lara w siódmym niebie, a szczęśliwe dziecko to najpiękniejsza nagroda za włożony trud. Małe rączki na szyi Taty wynagradzają każda godzinę pracy.
Daria Walczak
Domek zbudowany własnymi rękami dziadka i córki. Będący spełnieniem marzeń i wyrazem miłości dziadka względem swojej długo wyczekiwanej wnuczki...etapy budowy: 1. Przygotowanie planu, wymiarów oraz zakotwiczenie stelaża domku. 2. Pomalowanie drewnianych elementów stanowiących stelaż odpowiednią bejcą do drewna. 3. Odeskowanie domku oraz zamontowanie drzwi oraz okienek. 4. Pomalowanie desek ścianek. 5. Zadaszenie i ostatnie poprawki. Zwieńczeniem budowy jest do tej pory radość wnusi i satysfakcja dziadka.
Hanna Więczkowska
Domek dla wnuków pomiędzy drzewami obejmował kolejno etapy: 1. Własnoręczne wykonanie projektu 2. wybranie i przygotowanie odpowieniego miejsca między drzewami w już zagospodarowanym i urządzonym ogrodzie (trudna sprawa - trzeba było zrezygnować z już obsadzonego roślinami miejsca na rzecz domku i wkomponować go tak, aby współgrał z otoczeniem ogrodu) 3. skompletowanie potrzebnych materiałów tj. belek, desek, gwoździ, środków do impregnacji drewna, lakierobejcy, papodachówki "gonty orła" i wreszcie okrągłej obręczy na okno, za którą posłużyła zakupiona w sklepie muzycznym obręcz do bębna... 4. wykonanie domku przebiegało w kolejności: malowanie potrzebnych, odpowiednio przyciętych elementów, wykopanie otworów i zalanie betonem kotew na cztery podporowe bale, położenie konstrukcji podłogi, ścian, schodków, wycięcie okragłego otworu okiennego, wykonanie konstrukcji dachu i położenie papodachówki. 5. Ostatnim etapem było zamontowanie balustrady tarasiku z ażurowych arkuszy blachy oraz montaż elementów ozdobnych tj. lunety i dzwonka.
Magdalena Stępień
1) Pomysł, wymiarowanie i narysowanie projektu 2) Zamówienie drewna 3) Wylanie betonowych słupów nośnych 4) Zabezpieczenie drewnianych elementów i desek 5) Złożenie wszystkiego w piękny taras Tak łatwo i przyjemnie to brzmi w 5 krokach ale nie było tak prosto z kilku powodów: zaczęły się ogromne upały i utrudniało to pracę, trzeba się było spieszyć aby deski się nie powykręcały, wkrętarka nie była w stanie dokręcać śrub i mąż wszystkie dokręcał ręcznie. Nasze dzieciaki raźnie donosiły nowe kartoniki ze śrubami i podkładkami, zamieniały akumulator na nowy, nosiły nam wodę do picia:). Dowiedziały się jak piękna rzecz może powstać z desek które przyjechały z tartaku. Wiedzą już, że nie trzeba być stolarzem aby coś pięknego stworzyć, mąż jest księgowym i zajmuje się finansami w firmie a wszystko co robi z drewna robi po pracy w ramach relaksu. Dużo radości sprawił nam taras, budowanie a najbardziej eksploatacja:)
Dariusz Bolek
Pierwszym krokiem było zapytanie żony co by powiedziała, jakby wyjście na taras miała. Odpowiedziała krótko: "Kochanie nie pytaj dwa razy, śniłam o tym z milion razy"! Krok numer 2 to przygotowanie projektu i jego zaakceptowanie, wszak taki projekt to nie lada wyzwanie. W trzecim kroku drewno przyciąłem i do malowania przygotowałem, razem z żoną go oczyściłem i pomalowałem. Krok 4 to skręcanie i malowanie a krok 5 ostateczne montowanie. Do zgłoszenia kilka zdjęć dołączam i, że będzie na czym oko zawiesić Wam zaręczam!
Marcin Bachta
Postanowiłem zbudować Taras. Najpierw trzeba było przygotować konstrukcje do montażu oraz wybetonować filary Po postawieniu konstrukcji wykonałem ruszt do deski tarasowej Ipe Kolejnym etapem było osadzenie słupków do balustrad . Układanie deski było jednym z końcowych etapów jak również montaż schodów Po położeniu deski , wykonałem balustradę świerkową z rurkami . Całość zajęła mi 2miesiące Jestem dumny z tego projektu
Daniel Cizio
Pierwszym krokiem do wykonania tego projektu był oczywiście pomysł, a raczej wiele pomysłów, które przyszły mi do głowy. Wybór padł na stolik ogrodowy, przy którym będzie można spędzić wolny czas. Drugi krok okazał się najdłuższy i najbardziej obfity w przemyślenia. Tak jak obraz stolika miałem już w głowie, tak metod na połączenie wszystkich elementów w całość brakowało... Trzecim krokiem był wybór materiału z jakiego powstanie stolik. Tutaj bez wahania udałem się do dziadka, u którego zawsze można znaleźć materiały, które czekają aż ktoś nada im nowe życie. Wybrałem kilka starzejących się desek sosnowych. Na tym etapie wiedziałem już jak dokładnie wyglądać będzie konstrukcja stolika. Czwarty krok to już tylko obróbka materiału. Chciałem żeby stolik miał wyróżniający się element centralny. Postawiłem na opalanie i szczotkowanie drewna. Piątym etapem było zabezpieczenie każdego elementu z osobna impregnatem Drewnochron Grunt R oraz Olejem do drewna w kolorze palisander. Kilka godzin dopasowywania elementów i skręcania ich ze sobą i udało się!
Michał Jaworski
Witam! Pierwszy krok to pomysł na coś wyjątkowego, a mianowicie stolik kawowy do altanki w kształcie spinacza do prania. Drugim krokiem było wybranie czterech kantówek. Trzecim krokiem było wycięcie spinacza. Czwarty krok to klejenie. Piąty krok to delikatne szczotkowanie i dopieszczanie stolika do stanu użytkowego.
Wioleta Respondek
Stolik na taras. 1. Rozbiórka starej palety 2. Szlifowanie desek 3. Impregnacja 4. Wykonanie nóg do stolika 5. Skręcenie powstałych elementów w jedną całość 6. Kawka na tarasie ;-)
Bartosz Wołk
Stolik kawowy na taras. Podstawę blatu stanowią klejone deski sosnowe. Na wierzchu blatu ułożone plastry drewna owocowego (jabłoni) zalane żywicą epoksydową (barwiona barwnikiem permanentnym czarnym). Noga stołu wykonana z wygiętych cienkich listewek sosnowych. Taka konstrukcja powoduje, że blat stołu delikatnie pracuje jakby był na sprężynie. Dodatkowo noga stołu oparta jest na 4 wykręcanych (możliwość regulacji) nóżkach dębowych (również zalanych żywicą). Całość zaimpregnowana produktem powłokotwórczym w kolorze dąb - marki DREWNOCHRON
Łukasz Samek
Niewielka altana ogrodowa stworzona do relaksu dla żony. Pomysł żony zrealizowany w 100 % przeze mnie. Materiały otrzymane od znajomego zostały oszlifowane i pozbawione wszelkich niedoskonałości po czym przycięte na wymiar i wstępnie skręcone. Wszystko zabezpieczone olejem do drewna. Kolejnym krokiem było stworzenie dachu. To pierwszy taki mój samodzielny projekt, więc nie było łatwo, ale jak widać na zdjęciach dałem radę. Po altance przyszedł czas na podłogę która również została zabezpieczona olejem do tarasów. Taras robiony z pomocą syna 5 lat. Cały projekt został zakończony budową ogrodzenia z desek poziomych co w całości stanowi kącik do odpoczynku po ciężkim dniu w pracy czy opieką nad dziećmi 😉
Mariusz Oleś
1. Pomysł zrobić coś innego niż inni 2.Co zrobić i jak żeby się podobało 3. Kartka papieru i ołówek (szkice) 4. Cięcie i malowanie x 2 drewnochron extra 5. Skręcanie i poprawki i coś tam się urodziło 😉
Łukasz Sroczyński
Dzień dobry. Na zdjęciach przedstawiłem w skrócie cały proces wykonania zadaszenia z poliwenglanu na konstrukcji drewnianej. Pomysł żony plan i realizacja "prawie" wspólna. Plan wyglądał następująco: - wymiary plus planowanie konstrukcji - zakup potrzebnych materiałów - impregnacja drewna 2 warstwy impregnatem bezbarwnym firmy DREWNO CHRON - zabezpieczenie drewna impregnatem extra również marki DREWNO CHRON w kolorze dębu - przygotowanie mocowań na elewacji (kotwy chemiczne ) - montaż belki konstrukcyjnej oraz szkieletu konstrukcji - przygotowanie legarów cięcie szlifierka kątowa;) niestety ale nie wyszło źle - montaż legarów - montaż dachu z poliwenglanu - porządki - aranżacja zadaszenia 100 % wkład żony. Tak to mniejwiecej wyglądało. Praca w ogrodzie zazwyczaj było przyjemnie. Z dnia na dzień było widać efekty co motywowało do pracy. Ogromny wkład sąsiada bez niego nie dałbym rady. Pozdrawiam Łukasz Sroczyński
Daniel Piechota
Wędzarnia: 1. Najpierw powstała wizja w głowie i wstępny szkic tego jak ma wyglądać. 2.Potem spawałem konstrukcję metalową wędzarni. 3. Wyciąłem na wymiar deski i skręciłem prętami całość, aby powstała surowa konstrukcja. 4. Pomalowałem całość dwukrotnie impregnatem Drewnochron w kolorze tik. 5. Na koniec dach zostal pokryty dekoracyjnym gontem. Wędzarni jest często używana (co widać na zdjęciach), wędzę w niej sery, wędliny i ryby.
Krzysztof Przybytkowski
1. Wstępny szkic 2. Przycięcie belek 3. Okorowanie i przycięcie desek 4. Złączenie desek na wkręty 5. Pomalowanie ławek i stołu
Arkadiusz Saloch
1. Stworzyłem szkielet podłogi z belek i odeskowałem go. 2. Kolejno szkielet ścian i dachu+odeskowanie. 3. Zrobiłem ramy okienne ze szprosami+oszklenie. 4. Przerobiłem i wstawiłem stare pojedyncze drzwi na dwuskrzydłowe. 5. Ostatni krok to malowanie i cieszenie się efektami pracy. Wszystkie materiały wykorzystane do stworzenia altany pochodzą z odzysku. Wnętrze wykończone także materiałami z drugiej ręki :)
Krzysztof Gorny
Witam, 1. Pomysł na własnoręcznie wykonana mini stodole w swoim ogrodzie 2. Zakup surowej wysuszonej tarcicy sosnowej, przerobienie jej własnoręcznie w swojej stolarni 3. Przy składaniu szkieletu potrzebowałem pomocy, reszta wraz z dachem powstała w dwa tygodnie 4. Dach z blachodachówka na rąbek zamówiony na wymiar, trzeba było się nauczyć zamontować samemu 5. Okna w kolorze dachówki, elewacja po dwóch latach nabrała smaku Pozdrawiam Krzysztof
Sebastian Pidek
Ponownie przesyłam mój projekt ponieważ do dzisiaj nie pojawił się w galerii.. Projekt to szklarnia drewniana. 1. W pierwszym etapie zaprojektowałem szklarnię w programie Sketchup, ponieważ była to moja pierwsza taka praca z drewnem to wolałem się upewnić że wymiary będą się przynajmniej mniej-więcej zgadzały. 2. Zamówiłem potrzebne drewno, płyty na szyby i dach, wkręty, kątowniki, produkty Drewnochron oraz zakupiłem pierwsze narzędzia - piłę ukośnicę i zakrętarkę. 3. Pociąłem drewno na odpowiednie długości, zabezpieczyłem Drewnochronem Grunt R i pomalowałem Drewnochronem Lakierobejca Extra. Zająłem się złożeniem całej konstrukcji, drobnymi poprawkami długości konstrukcji i skręceniem wszystkiego w całość. 4. Dociąłem płyty na szyby (poliwęglan lity) i dach (poliwęglan komorowy) oraz przykręciłem je do konstrukcji drewnianej. Złożyłem skrzynki na warzywa, uzupełniłem ziemią. 5. W ostatnim etapie założyłem orynnowanie i wpadł pomysł żeby zagospodarować wodę z dachu szklarni, zamontowałem od strony północnej beczkę, podłączyłem do rynien, oraz wyprowadziłem bezpośrednio z beczki wąż do środka szklarni żeby można było podlewać warzywa i zioła.
Mirek Wilga
Podstawą inspiracji do stworzenia tego projektu była gazetka ,,Majster", którą pronumerował mój tato w latach 90. Można było znaleźć w niej ciekawe pomysły do ogrodu. Podobno wzór tej huśtawki pochodzi prosto ze Skandynawii. Może na niej się bujać jednocześnie 4 osoby. Lubię na niej wraz żoną wypić sobie poranną kawę wśród śpiewu ptaków. Pierwszym krokiem było przygotowanie materiału dobrej jakości, wszystkie elementy były strugane i szlifowane, krawędzie zaokrąglone aby były miłe w dotyku. Potem na elementy krzywoliniowe musiałem wykonać szablony do frezowania. Trochę odbywało to się na zasadzie prób i błędów, ale udało się. Elementy ławek są dodatkowo czopowane, tak aby zapewnić sztywność połączenia i estetykę wykonania. Na koniec zostało wszystko poskręcać w całość. Huśtawkę tą zbudowałem w 2014 roku i co dwa lata maluję ją impregnatem marki ,,Drewnochron'' w kolorze palisander i wygląda wyśmienicie. Myślę, że jest niepowtarzalna, nie spotkałem takiej nigdzie w sprzedaży. Dlatego chciałem się podzielić moim projektem, może dla innych też będzie inspiracją.
Piotr Więcek
Krok 1: przygotowanie projektu. To był najtrudniejsza część realizacj. Chustawko-pergola miała stanąć w określonym miejscu, więc projekt musiał mieć określone wymiary. Krok 2: przygotowanie drewna Wszystkie elementy zostały dokładnie ostrugane, oczyszczone i docięte na okreslony wymiar, i zaimpregnowane olejem do drewna. Krok 3: nabicie kotew. Duże i głęboko nabite sprawiły że cała konstrukcja stoi bardzo stabilnie, a za razem w każdej chwili można ją łatwo zdemontować Krok 4: złożenie poszczególnych części. Wszystkie elementu zostały połączone za pomocą wkrętów metalowych lub na zasadzie wpust-wypust. Krok 5: zawieszenie chustawki i obsadzenie pnącymi roślinami. Chustawka zawisła na łańcuchu ocynkowanym i na hakach. Z obu stron zostały zasadzone powojniki, które niedługo powinny zakryć ściany boczne i "dach" dając przyjemny cień.
Sylwester Kuźma
Witam. Pomysł na huśtawkę przyjechał ze mną po jednej z moich podróży po Finlandii tego typ huśtawki są tam popularne. Stworzyłem szablony wszystkich elementów na płycie pilśniowej , wykonałem instrukcję montażu , do konstrukcji dołożyłem 8 łożysk aby praca była cicha i płynna. Następnie należało przygotować materiał według wykonany szablonów , wszystkie elementy zostały heblowane , wywiercone otwory w potrzebnych miejscach i przyszedł czas na pomalowanie elementów drewnianych na wybrany kolor. Kolejny etap to poskładanie wszystkiego w jedną całość , posiadając wcześniej przygotowaną opisową instrukcje poszło to całkiem sprawnie. Pozdrawiam. Sylwester Kuźma
Przemysław Cioch
Dominika Szczepanik
Dariusz Majcher
Krok 1. Pomysł. Jedynym miejscem gdzie mogłem stworzyć jakiś projekt było podwórko u teściów. Wymyśliłem, że zbuduję dzieciakom z rodziny ładną huśtawkę, którą zastąpimy zwykłą plastikową. Krok 2. Kompletacja materiału. Materiał stanowią głównie deski i sklejka z palet. Wałek i kantówki wykorzystane do zrobienia steru i masztu zostały zakupione, żagiel to stara koszulka. Krok 3. Budowa. Praktycznie całość wyglądu żaglowca miałem w głowie od samego początku. Paletę rozbiłem na deski, z których zbudowałem całą ramę. Następnie z palety sklejkowej wyciąłem formatki, z których powstała obudowa boków huśtawki. Pozostałe części tj. rufa, siedzisko i dziub zostały zabudowane sklejką 3mm, którą znalazłem w szopie. Kolejnym etapem było stworzenie steru, oraz masztu. Krok 4. Ostatni szlif. Huśtawka była już prawie gotowa, ale zostało jeszcze kilka rzeczy do zrobienia. Zacząłem od szlifowania całości, następnym krokiem było pomalowanie żaglowca impregnatem. Po wyschnięciu zostały zamontowane haki do powieszenia, ster, maszt i solarek na dziobie. Dodatkowym akcentem dekoracyjnym jest zwinięty żagiel oraz róża wiatrów. Krok 5. Uroczyste wodowanie. Dokładniej to wypuszczenie w powietrze. Huśtawka została powieszona, liny które trzymają żaglowiec wyglądają jak wanty, co dodatkowo wzmacnia walor estetyczny.
Stanisław Ostasz
1. Stworzenie projektu w skali 1:1. 2. Cięcie przygotowanego materiału. Wycięcie wstępki, wręg i ożebrowanie. Następnie tworzę poszycie okrętu z cieniutkich listewek. 3. Robię pokłady okrętu, następnie tworzę wszystkie ozdoby okrętu- osprzęt. 4. Robię maszty i reje, maluję wg barw historycznych, następnie osadzam je w pokładach. 5. Tworzę olinowanie wg schematu i wieszam żagle.
Paweł Rurarz
1. Pozysk materiału ze starych palet... 2. Przygotowanie i "odgwożdżenie' drewna 3. Klejenie odpowiednich elementów konstrukcji 4. Cięcie na wymiar i szlifowanie elementów 5. Frezowanie gniazd pod oparcie i siedzisko oraz montaż.
Ewa Radzikowska
1. Znalezienie palety :) Oczyszczenie szlifierką, wycięcie odpowiedniego rozmiaru wyrzynarką. 2. Docięcie klocków dolnych podwyższających stoki. 3. Opalenie całości (opalarka gazową). 4. Dokręcenie kółek żeliwnych. 5. Całość zalana żywicą epoksydową bezbarwną.
Marek Lewandowski
Blat to odrzut z tartaku, sosna, nietypowo bo odłamany w linii prostej - i przez to jest inny. Kupiłem za grosze, dlugo czekał na koncepcję :) Nogi - a muszą być trzy, ponieważ dzięki temu nigdy nie będzie się chybotał - to krawędziaki. Całość (blat i nogi) są szczotkowane i satynowane. Zabezpieczone bejcą, a potem woskiem - dużo pił wosku. Finalnie, po dlugim czasie zawital w ogrodzie i cieszy oczy przy kawie, porannej/wieczornej. Rosa mu nie straszna, deszczu jeszcze nie było :)
Damian Antosiak
Proces tworzenia siedziska ogrodowo-tarasowego: 1. Rozrysowanie na kartce wstępnego projektu siedziska, wykonanie modelu 3D w programie CAD i zakup odpowiednich materiałów. 2. Zbudowanie szablonów elementów łukowych i wycięcie/wyfrezowanie na ich podstawie głównych części konstrukcji. Wykonanie nawiertów pod śruby i wstępne szlifowanie. 3. Połączenie poszczególnych elementów w większe komponenty - podstawa, ścianki, łącznik górny. Testowe złożenie komponentów w całość. 4. Rozłożenie konstrukcji i ostateczne wykończenie komponentów (szlifowanie + malowanie). Finalne złożenie siedziska. 5. Dobranie odpowiednich dodatków (poducha siedziska, poduszki, lampki)
Władysław Szczypka
W sierpniu ubiegłego roku były 40 urodziny mojej córki Marty. Postanowiłem zrobić jej prezent, który zostanie z nią przez kolejne lata. Córka uwielbia pracować w swoim ogrodzie, kocha kwiaty i wysiewa sama wiele roślin. Zawsze marzyła o pięknej ławeczce. I postanowiłem zrobić jej niespodziankę. Była przeszczęśliwa kiedy ją zobaczyła. Lepszego prezentu nie mogła sobie wymarzyć. Teraz po ciężkiej pracy w ogrodzie uwielbia na niej odpoczywać. Ławka z duszą zostanie w ogrodzie przez wiele lat.
Dariusz Sierociuk
1. Przyjęcie zapotrzebowania od żony :) 2. Głównym założeniem było spełnienie oczekiwań żony oraz wykorzystanie materiałów z recyklingu. Najbardziej optymalnym źródłem drewna były palety. Całość została wykonana z palet. 3. Projektowanie i spisanie wymiarów poszczególnych elementów ławki. Mebelek miał spełniać rolę ławki oraz schowka (skrzyni). Tak też został zaprojektowany. 4. Przygotowanie wszystkich elementów ławki, czyli struganie przycinanie i frezowanie. Po tych wszystkich przyjemnościach nadszedł moment montażu (klejenie, skręcanie) 5, Ostatnim etapem było szlifowanie na gotowo oraz malowanie. Zastosowałem bejce (palisander) oraz dwie warstwy lakieru
Tomasz Pilecki
Nad realizacją projektu fotela ogrodowego myślałem od dłuższej chwili - rozrysowując sobie jego kształty, ustalając najbardziej harmonijne proporcje. Od początku również zamierzałem użyć do jego stworzenia drewna z odzysku, a ściślej – ze zdemontowanych palet. Najbardziej zależało mi, by w konstrukcji siedziska połączyć precyzję wykonania, rys prostoty, ale i bezpretensjonalnej szlachetności, by tym samym przełamać estetyczny stereotyp paletowych mebli – często nieforemnych, sprawiających prowizoryczne wrażenie. 1. Pierwszym etapem pracy było rozebranie olchowej palety na poszczególne elementy i sezonowanie drewna. Wbrew pozorom wyciągnięcie kilkudziesięciu gwoździ wymagało tyleż siły co ostrożności. Częściowo skorodowane, karbowane gwoździe tkwią na tyle mocno, że wydłubując je z materiału w sposób nieokrzesany, ryzykuje się uszkodzeniem desek. Tak więc obcęgi – jak najbardziej, breszka – jeszcze lepiej, ale z wyczuciem! Paleta, którą dostałem od zaprzyjaźnionej firmy składowana była “pod chmurką”, więc niezbędnym było także przesuszenie materiału pod dachem kilkanaście dni. 2. Po tym czasie przeszedłem do konkretniejszej stolarskiej roboty. Na pilarce stołowej przyciąłem deski na szerokość 9 cm, wyrównując jednocześnie ich krawędzie. “Zabawę” strugarko-grubościówką odpuściłem, po pierwsze dlatego, że chciałem zachować pierwotne ślady piły na powierzchniach dech, po drugie – wolałem nie ryzykować, że jakiś niezauważony ułamek gwoździa tkwiący w drewnie wystrzępi świeżo naostrzone noże maszyny. Zamiast tego przykręciłem tarczę na szlifierkę kątową i zamocowanym na niej krążkiem ściernym przeszlifowałem zgrubnie każdą deskę. 3. Kolejny krok wymagał większego skupienia, bo polegał na finalnym docięciu wszystkich elementów na długość i pod ustalonym kątem, według wcześniej wykonanych rysunków i wyliczeń. Tak przygotowane deski zostały sklejone w poszczególne większe części fotela, tj, boki, stelaż siedziska oraz oparcie. Po wyschnięciu kleju, co dla pewności trwało całą noc między jednym a drugim roboczym dniem, można było ostatecznie wyszlifować każdy moduł. 4. Najprzyjemniejszym etapem pracy okazało się impregnowanie i olejowanie drewnianych elementów – nie dość, że to naprawdę medytacyjne zajęcie, to z drewna wydobywany jest cały urok jego charakteru, rysunek słojów, faktura. Po nałożeniu warstwy gruntu i jej wyschnięciu zdecydowałem się wykończyć olchowe drewno olejem barwiącym w kolorze palisandru – efekt okazał się właśnie taki jak sobie wymarzyłem – stylowy i elegancki. A w połączeniu z surowością obróbki drewna z odzysku, widocznymi “stygmatami” po gwoździach oraz samą okolicznością użycia olchy, która, bądźmy szczerzy, nie cieszy się szczególną estymą wśród stolarzy, projekt zyskał zdecydowanie charakterny sznyt! 5. Ostatni krok realizacji był jak położenie wisienki na torcie. Kilkanaście solidnych wkrętów, połączenie wszystkich drewnianych części fotela (z rozmysłem i dla większej wygody działania zrobiłem to już po zaolejowaniu!), montaż wcześniej przygotowanej tapicerki uszytej na wymiar z worków po kolumbijskiej kawie... i wreszcie można wygodnie zasiąść, wgapiając się w zieleń wiosny, relaksując po satysfakcjonującej robocie. Nie kryję, że projektowanie i konstrukcja tego mebla okazały się jednym z najprzyjemniejszych przedsięwzięć w mojej rzemieślniczej karierze – na pewno wyznaczają kierunek, w jakim chcę podążać w swojej pracy – integrując przyziemny fach ze świadomością wyzwań otoczenia w jakim żyjemy i wynikającą z niej zdolnością do znajdowania na te wyzwania harmonizujących, konkretnych odpowiedzi. Ujmując to inaczej - dobry design może być zgrabny, wspierać odpowiedzialne korzystanie z zasobów, mieć piękną historię i być dostępnym nie tylko grubym portfelom. Ot co!
Daniela Jałkiewicz
Pień topoli z wycinki interwencyjnej pocięty na grubość 4 cm -2 sztuki o wysokości około 165 cm - oparcie 140 cm siedziski. Prosta konstrukcja , rozładany - fotel -krzesł -leżak na taras lub do ogrodu. wszystko jak na foto . Dekoracje rystykalne wykonane wiertarką i szlifierką kątową . Po rozłożeniu krzesło nie zajmuje miejsca ,może też stanowić dekoracje po zawieszeniu ,lub oparciu o śiane jako płaskorzeżba. Zabezpieczone Sadolinem białym do użytku zewnętrznego. Wszystko jak na foto.
Łukasz Samek
Niewielka altana ogrodowa stworzona do relaksu dla żony. Pomysł żony zrealizowany w 100 % przeze mnie. Materiały otrzymane od znajomego zostały oszlifowane i pozbawione wszelkich niedoskonałości po czym przycięte na wymiar i wstępnie skręcone. Wszystko zabezpieczone olejem do drewna. Kolejnym krokiem było stworzenie dachu. To pierwszy taki mój samodzielny projekt, więc nie było łatwo, ale jak widać na zdjęciach dałem radę. Po altance przyszedł czas na podłogę która również została zabezpieczona olejem do tarasów. Taras robiony z pomocą syna 5 lat. Cały projekt został zakończony budową ogrodzenia z desek poziomych co w całości stanowi kącik do odpoczynku po ciężkim dniu w pracy czy opieką nad dziećmi 😉
Daria Walczak
Domek zbudowany własnymi rękami dziadka i córki. Będący spełnieniem marzeń i wyrazem miłości dziadka względem swojej długo wyczekiwanej wnuczki...etapy budowy: 1. Przygotowanie planu, wymiarów oraz zakotwiczenie stelaża domku. 2. Pomalowanie drewnianych elementów stanowiących stelaż odpowiednią bejcą do drewna. 3. Odeskowanie domku oraz zamontowanie drzwi oraz okienek. 4. Pomalowanie desek ścianek. 5. Zadaszenie i ostatnie poprawki. Zwieńczeniem budowy jest do tej pory radość wnusi i satysfakcja dziadka.
Robert Telenga
Zaczynasz swoją przygodę z majsterkowaniem, a może już rozwijasz swoje rzemiosło? Niezależnie od doświadczenia oraz umiejętności wyraź siebie i pochwal się najciekawszym wykonanym przez Ciebie drewnianym projektem ze swojego ogrodu.
Bądź kreatywny, eksperymentuj i odkrywaj przyjemność z tworzenia nowych rzeczy.
Poznaj historie Argo Woodcraft, Roślinne Porady i Kasi Wietechy,
którzy w poszukiwaniu nowych doświadczeń podjęli wyzwanie
DREWNO NA PEWNO pod okiem Dominika Strzelca.

Ambasadorzy

PROJEKT:
SKRZYNKA NA KWIATY LUB ZIOŁA

Sebastian wykonał skrzynkę na kwiaty lub zioła, która najpierw została zabezpieczona Gruntem R oraz pomalowana Impregnatem Extra PT.

PROJEKT:
STOLIK Z PALET NA KÓŁKACH

Projekt Kasi to stolik z palet na kółkach. Kasia zabezpieczyła go stawiając na Grunt R oraz pomalowała na biało używając Lakierobejcy 2w1.

PROJEKT:
ŁAWA OGRODOWA

Michał samodzielnie stworzył ławę ogrodową, którą zabezpieczył wybierając Impregnat Grunt R oraz Olej do drewna.

WCIĄŻ SZUKASZ INSPIRACJI?

SPRAWDŹ PRACE STWORZONE PRZEZ POZOSTAŁYCH AMBASADORÓW DREWNOCHRON I STWÓRZ KOLEJNE DREWNIANIE DZIEŁO!